Hej, hej, hej!
To znowu ja :)!
Od razu chciałam przeprosić za tą dłuższą nieobecność...
Mam nadzieję, że jeszcze o mnie nie zapomnieliście! Wielkimi krokami zbliża się koniec roku szkolnego i tak bardzo wyczekiwane przez mnie wakacje! Szczególnie czerwiec wiąże się z poprawami ocen, lekkim zawirowaniem, a w szczególności pobudką. Myślę, że większość z Was w stu procentach nie czuje się spełniona i oczekiwała czegoś więcej. Spoookojnie, nie jesteście sami, czuję ten sam niedosyt... Powoli wracam do pisania. W zbliżające się dwa miesiące wolnego będę miała na nie mnóstwo czasu. Mam tylko nadzieję, że o mnie nie zapomnieliście i dalej będziecie tak licznie odwiedzali mojego bloga. Liczę też na zrozumienie z Waszej strony, każdy ma okres głębszych przemyśleń, okres w którym musi trochę"zluzować". Jak widać i mnie on dopadł, a jeśli macie tylko ochotę podzielcie się ze mną w komentarzu, jak miewają się wasze oceny? Jesteście z siebie zadowoleni? Jakieś większe plany na wakacje?
Pozdrawiam cieplutko!
niedziela, 5 czerwca 2016
wtorek, 12 kwietnia 2016
MOJE TOP 5 KOKTAJLI
1.KOKTAJL BANANOWO-TRUSKAWKOWY
500 g truskawek2 banany
1 kiwi
1 łyżka syropu klonowego
1 łyżka siemienia lnianego
200 ml maślanki
Banany wraz z kiwi obieramy po czym kroimy w plastry, wrzucamy do miksera razem z truskawkami (jeżeli są świeże musimy usunąć z nich szypułki) zalewając je maślanką, dodajemy łyżkę syropu klonowego (dla zastąpienia cukru) oraz siemienia lnianego.
2.KOKTAJL ARBUZOWO-MELONOWY
- 200 g arbuza (obranego ze skóry i pozbawionego pestek)
- 100 g melona (obranego ze skóry i pozbawionego pestek)
- sok z 1 limonki
- 1 szklanka kruszonego lodu
- 200 ml wody mineralnej gazowanej
Arbuza z melonem kroimy w kostkę, dodajemy do nich wodę oraz sok z limonki. Następnie miksujemy. Kolejnie łączymy z kruszonym lodem i gotowe! Przy podaniu możemy udekorować świeżymi owocami.
3.SMOOTHIE Z MIĘTĄ i KIWI
- 7 kiwi
- 1 pomarańcza
- 1 limonka
- 2 łyżki miodu
- 1/2 pęczki świeżej mięty
Kiwi obieramy i kroimy w plastry. Pomarańcze filetujemy. Wyciskamy sok z limonki (bez pestek) i dodajemy go do owoców. Wrzucamy miętę i całość miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Dla osłody dodajemy miód, do smaku.
4.KOKTAJL MARCHEWKOWo-brzoskwiniowy
- 2 brzoskwinie
- 2 marchewki
- 3 jabłka
- 150 ml jogurtu naturalnego
- 150 ml mleka
Wszystkie owoce obieramy. Z brzoskwiń oraz jabłek usuwamy pestki. Owoce kroimy na mniejsze kawałki i wrzucamy do blendera, stopniowo miksujemy, i dodajemy jogurt naturalny razem z mlekiem.
5.SMOOTHIE Z LICZI
- 300 ml jogurtu naturalnego
- 9 owoców liczi
- 2 banany
- ok. 200 g ananasa
- 1 szklanka kruszonego lodu
- miód do smaku
Kroimy w plasterki banana z ananasem pozbawionych wcześniej skórek. Dodajemy do nich liczi również obrane i bez pestek. Wszystko miksujemy dokładając lód i zalewając produkty jogurtem naturalnym. Opcjonalnie dodajemy miód.
Kilka moich ulubionych, zdrowych napoi. Mam nadzieję, że Wam także zasmakują :)! Dajcie mi koniecznie znać po spróbowaniu ich. Jeśli chcielibyście więcej takich sprawdzonych przepisów również powiadomcie mnie o tym na dole :)
Pozdrawiam.
sobota, 2 kwietnia 2016
15 faktów o mnie!
Cześć, przychodzę dziś do Was z dosyć późnym postem jak na tego typu bloga.
Będzie to 15 faktów o mnie. Niektórzy już może pewnych rzeczy się domyślają lub są dla nich oczywiste. Dlaczego powiedziałam, że to późna notka? Ponieważ większość takich znajduje się na rozpoczęciu pisania własnej strony. Tutaj natomiast możecie się sami sprawdzić, czy Wasze przypuszczenia o mnie są słuszne.
Zgaduje, że takie fakty jak imię i nazwisko Was nie interesują dlatego przejdźmy do konkretów!
1. Towarzyska - nienawidzę być sama, nie znoszę samotności!
2. Miłośniczka zwierząt, z nimi czasami lepiej dogaduje się niż z drugim człowiekiem.
3. Średnio otwarta na nowe znajomości. Słyszeliście o czymś takim jak pierwsze wrażenie?
Gdy poznaje nową twarz to właśnie ono odgrywa na początku najważniejszą rolę,
4. Wysoka czy nie? Powiedzmy, że średnia :) (ok. 172cm wzrostu)
5. Uwielbiam robić zdjęcia jak i je wywoływać to świetny sposób na uwiecznienie
wyjątkowych chwili,
6. Nie noszę skarpetek powyżej kostek :') Tylko stopki!
7. Dobra uczennica ,
8. Nigdy nie wymagam więcej od kogoś niż od siebie :).
9. Nie znoszę na sobie czerwieni oraz zieleni, nie podobam się sobie w tych kolorach,
10. Energiczna,
11. Jeśli film to dramat, romans lub horror,
12. Słucham wszystkiego od One direction po Guns N' roses,
13. Lubię tańczyć i śpiewać! Nieudolnie ale zawsze coś :')
14. Uwielbiam dobre jedzenie ❤
15. Zawsze uśmiechnięta :)
Na dziś to tyle, jeżeli się podobało dajcie znać!
Do miłego ❤
piątek, 25 marca 2016
CELE I WYZWANIA #2
Witam MOI DRODZY!

Dziś postanowiłam przygotować dla Was notkę kontynuującą moje zapoczątkowanie zdrowego odżywiania.
Możliwe, że interesujecie się tym jak sobie z tym wszystkim radzę i muszę przyznać -
JEST CAŁKIEM DOBRZE!
Zaczynając od początku pożegnałam się ze wszystkimi słodyczami, sokami z kartonu (zastępuje je sokami domowymi), herbatkami z trzema łyżeczkami cukru. Możecie nie wiedzieć, że nienawidziłam wody mineralnej, nadal darzę ją tym uczuciem lecz sięgam po nią coraz częściej, oczywiste jest to iż wcześniej także ją piłam ale z wielką niechęcią i obrzydzeniem.
Kolejną rzeczą jest robiony raz w tygodniu tzw.
"DZIEŃ PRZYJEMNOŚCI" :).
Już Wam tłumaczę na czym polega tego typu dzionek, spokojnie ;).
Pewnie myślicie, że jak to łasuch obżeram się wszystkim co słodkie ale nie!
W dniu przyjemności jem np. kawałek świeżo upieczonego ciasta (z niezbyt wielką ilością cukru) i na tym się to niestety albo, i stety kończy :).
Na moim Instagramie możecie obserwować jakie pyszności
tworzę wraz z moją mamą, a co jest w tym najlepsze?
Są bez cukru!
Gdyby ktoś z moich czytelników byłby zainteresowany przekąskami, których zdjęcia zamieszam poniżej dajcie znać, natomiast jeżeli to Wy macie jakieś fajne przepisy, jestem otwarta na propozycje, chętnie ich spróbuję!
Podsumowując młodzieńczy trądzik również się ze mną żegna (wiem już iż występował na mojej twarzy przez złe odżywianie i nie dopuszczę by znów do mnie wrócił), mam więcej energii, moje samopoczucie się poprawiło!
Podsumowując młodzieńczy trądzik również się ze mną żegna (wiem już iż występował na mojej twarzy przez złe odżywianie i nie dopuszczę by znów do mnie wrócił), mam więcej energii, moje samopoczucie się poprawiło!
Polecam gorąco :D!



Pomijając post,chciałabym życzyć Wszystkim Pogodnych i Wesołych Świąt oraz Dobrej i Mokrej zabawy w Dyngusa! Pozdrawiam :)

środa, 16 marca 2016
KRYTYKA
Dziś chciałabym poruszyć temat krytyki, hejtów dotyczących prowadzenia bloga.
Każdy początkujący musi im stawić czoła i być wobec nich nieugiętym.
W moim przypadku nie spotkałam się jeszcze z internetowymi hejterami, co bardzo mnie zadowala ponieważ jestem zdania iż jakaś strona nie przypadnie komuś do gustu powinien ją omijać, a nie jak to robi dzisiejsze społeczeństwo krytykować kogoś prace, zaangażowanie, pasje.
W internecie krytyki jeszcze nie zaznałam, lecz w codziennym życiu tak. Nie są to miliony ludzi, które krytykują moją stronę, a nieliczne osoby.
Rozumiem, nie każdemu przypada ten blog do gustu, ale to już nie mój problem :)
Stronę tą krytykują najczęściej osoby, z którymi nie jestem powiązana jakoś szczególnie, nie utrzymuje z nimi kontaktu po opuszczeniu murów szkoły, osoby których zdanie jest dla mnie obojętne.
Natomiast ludzie mi bliscy chwalą, mobilizują i dodają siły do tworzenia tych postów, to ich opinia mnie ciekawi, to opinia czytelników tej małej, początkującej stronki mnie interesuje, Wasze komentarze, wyświetlenia. Jeśli coś "nie gra", macie jakieś wskazówki jestem na nie otwarta!
Piszcie śmiało :)
Rada dla Was
Nie należy brać do siebie każdego złego słowa, jeżeli mamy do czynienia z konstruktywną krytyką warto nad tym pomyśleć. Jeśli ktoś po prostu Wam zazdrości sukcesu jaki osiągacie nie przejmujcie się tym pod żadnym względem!
Czy gdyby wszyscy sławni blogerzy, youtuberzy tak postępowali, nagrywaliby i pisaliby wciąż dla nas?
NIE, oczywiście, że nie!
Dlatego do wszystkich zaczynający swoją przygodę z pisaniem apeluje: piszcie tak jak Was prowadzi wewnętrzny głos, to przecież tylko Wasz blog i powinniście w nim odzwierciedlać siebie, a jeśli ktoś to doceni to super, to potwierdzenie, że musimy to robić dalej!
Pozdrawiam ;)
niedziela, 6 marca 2016
Ulubieńcy LUTEGO!
Dawno nie było u mnie ulubieńców. Mam nadzieję, że o nich nie zapomnieliście! :)
Styczeń to był zakręcony miesiąc, w którym nie wykazałam się wielką ilością wpisów i to odbiło się na naszych ulubieńcach! Jednak zaraz to wszystko nadrobimy!
Zaczynamy!
BUTY YONEX SHBSC5LX

Jeden z moich najnowszych nabytków co prawda kurier dostarczył je niedawno lecz zamówienie składałam jeszcze w lutym. Jestem z nich bardzo zadowolona.
Na najbliższym treningu badmintona będę miała przyjemność przetestować moje nowe halówki. Postanowiłam w nie zainwestować z racji tego, że jestem osobą mającą częste kontuzje, dlatego odpowiednie buty to dla mnie podstawa.
DŁUGA KURTKA BOMBER
Kolejną miłością lutego stała się moja kurtka!
Długo szukałam odpowiedniej, choć trochę wyróżniającej się od innych.
Nie jestem stałą klientką Stradivarius'a, ale gdy przymierzyłam te kurtkę wiedziałam, że znalazłam odpowiednią :).
Można z nią tworzyć wiele stylizacji na przykład tę widoczną na dole.
Kurtka jest moim zdaniem znakomita na wczesną wiosnę, serdecznie ją polecam :)!
Lukas Graham - 7 Years
Rihanna - Work (Explicit) ft. Drake
Coldplay - Hymn For The Weekend
ZAYN - PILLOWTALK
Tutaj zapraszam do wysłuchania kilku moich faworytów lutego :),
może macie takich samych? Podzielcie się tym ze mną na dole!
Ten liquid to płyn do demakijażu, płyn w zasadzie olejek, który jest delikatny i super dopasowuje się do mojej cery, bardzo dobrze zmywa makijaż, dokładnie po jednym przetarciu już go brak. Jest to kolejny produkt godny polecenia :).
KOKTAJL TRUSKAWKOWO - BANANOWY

Ostatnim już moim faworytem lutego jest orzeźwiający koktajl, dzięki któremu rano mamy dużo energii!
Niekoniecznie musi to być truskawkowo - bananowy (z domieszką kiwi) napój, świetny jest każdy, byle owocowy, zdrowy i pożywny!
Na dziś to już koniec ulubieńców,
Pozdrawiam! :)
piątek, 4 marca 2016
Cele i Wyzwania #1
Siemanko!

Dziś mamy pierwszy o takiej tematyce post, ostatnio trochę tych nowości na blogu jest. :)
Na marginesie wspominając ten tydzień minął mi znakomicie ale też szybko, także moją regeneracje uważam za udaną
(tutaj znajdziecie więcej na jej temat:
Przechodząc już do tematyki notki, chciałabym Wam co jakiś czas przedstawiać jakie
CELE i WYZWANIA sobie wyznaczam. W tym przypadku wyznaczyła mi go moja mama, kobieta, która nie pamięta jak smakują cukierki :')!
Mówię to nie bez przyczyny ponieważ to właśnie mama zainspirowała mnie do ograniczenia wszelkiego rodzaju słodyczy, nadal mnie uczy i przekonuje bym zastępowała je świeżymi, suszonymi owocami.
Bardzo mnie mobilizuje, więc MAMO jeśli to czytasz wiedz, że jestem Ci MEGA wdzięczna!

Jestem strasznym łasuchem dlatego bardzo trudno przestawić mi się na stu procentowy zdrowy tryb życia. Od dłuższego czasu chcę "rzucić" niezdrowe cukry, lecz gdy przychodzi chwila słabości pierwsze co robię to właśnie po nie sięgam.
Dlatego też nowy cel i wyzwanie: NIE JEM SŁODYCZY!
Muszę Wam się pochwalić. Od ponad tygodnia (tak wiem, to niewiele ale małymi kroczkami do przodu) nie skusiłam się jeszcze na nie.
Pytanie: czym zastępuje cukierki?
- Rodzynki
- Daktyle
- Morele
- Figi
- Truskawki, maliny, banany, borówki i inne
- Owocowe koktajle
Jeżeli Wy także jesteście na takim etapie jak ja, jeśli chcecie dopiero rozpocząć zdrowe odżywianie podzielcie się ze mną w komentarzach jak Wam to idzie, chętnie na nie odpowiem! :)
sobota, 27 lutego 2016
Dobre strony są we wszystkim czyli REGENERACJA!
Hej, hej, hej
/SUKIENKA PULL&BEAR/
Więc zacznijmy od szkoły... Może Wy również niepotrzebnie przejmujecie się ocenami, nauczycielami i innymi sprawami z tym budynkiem związanych, ja niestety tak mam...
Nie umiem po prostu tego olać potocznie mówiąc.
Nie umiem przejść na przykład koło jedynki ze sprawdzianu obojętnie.
Wszyscy w szczególności moi rodzice wmawiają mi, że to tylko szkoła,oceny, wydaje mi się, że należę do tej części bardziej ambitnych i więcej od siebie wymagających uczniów i to wszystko jest spowodowane przez to, zdaje sobie w stu procentach sprawę z tego, że nie należy brać jednej czy dwóch gorszych dni, ocen do siebie ale niestety nie umiem tego zastosować w praktyce. Pewnie nie tylko w moim okresie życiowym szkoła jest teraz najbardziej stresującą i czasami wyczerpującą psychicznie rzeczą.
Ale przecież są plusy, taki nacisk uczy nas na przyszłość być osobą silną, wytrwałą, nie poddającą się, dążącą do celu i do osiągnięcia swoich marzeń! :)
Kolejni temat - ludzie.
Najpierw dobrzy przyjaciele, osoby twierdzące, że zawsze będą przy nas potem ludzie którzy przechodzą na ulicy obok nas jakbyśmy byli dla nich nieznajomymi, tacy "przyjaciele" którzy mówią o nas same najgorsze rzeczy i nie chcą o naszej osobie słyszeć.
Ale co byśmy bez nich zrobili?
Czy uzmysłowilibyśmy sobie, że nie warto każdemu ufać?
To przecież dzięki tym osobom wyrabiamy twardy charakter, to oni pokazują, że należy cieszyć się chwilą, iść do przodu ;)!
Czasami mam takie momenty, w których lubię trochę ponarzekać, chyba każdy takie ma.
Jednak pamiętajmy o regeneracji :)! W tym całym zle, muszą być jakieś plusy i tylko od nas zależy czy je zechcemy znaleźć :)
Przy okazji chciałam Wam serdecznie podziękować za te dwa tysiące wyświetleń! Nie macie pojęcia jak one mnie mobilizują i sprawiają uśmiech na mojej twarzy za każdym razem gdy wchodzę na bloga :)
JESZCZE RAZ DZIĘKI WIELKIE!
Pozdrowionka!
JESZCZE RAZ DZIĘKI WIELKIE!
Pozdrowionka!
czwartek, 25 lutego 2016
MEMORY JAR
Ale sądzę, że nigdy nie jest za późno na zrobienie słoika wspomnień.
Dlaczego warto?
Dlaczego warto?
1) Trochę dobrej zabawy jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a jeśli jesteście typem osób towarzyskich zróbcie to wspólnie na przykład z rodzicami, rodzeństwem, przyjaciółką czy przyjacielem.
2) Będzie to świetny pomysł na zapamiętanie miłych, pięknych chwil w Waszym życiu.
3) Trzecim powodem, a jednocześnie plusem jakim jest zrobienie MEMORY JAR to uczenie się systematyczności. Przy codziennym wrzucaniu karteczki nabędziecie już pewien nawyk.
W życiu każdego z nas dzieje się coś niezwykłego, zapiszmy to!
Niech ten moment nie uleci w niepamięć.

Potrzebne Wam rzeczy do zrobienia to przede wszystkim: SŁOIK :), różnego rodzaju wstążki, kleje, taśmy, pisaki, materiały... Wszystko zależy od Was, zróbcie go w swoim stylu, niech odzwierciedla Waszą osobę!
Jeśli nie macie na słoik żadnego pomysłu podrzucam Wam kilka propozycji, w tym moją :)!
Jeżeli nie macie czasu, zdolności (chociaż do tego nie trzeba mieć jakiś wielkich) lub po prostu Wam się nie chce i nie macie ochoty, możecie taki słoik kupić.


Mam nadzieję, że takie posty również będą się cieszyć popularnością i zainteresowaniem wśród Waszych osób :).
Do kolejnego!
niedziela, 21 lutego 2016
KOCHAM i NIENAWIDZĘ
Hej Wam!
Dzisiejszy wpis chciałabym podzielić na dwie części,
Wszyscy doskonale wiemy, że nie ma ludzi idealnych, że ideały nie istnieją.
Są w nas takie cechy, za które jedni nas kochają, drudzy nienawidzą i do tego chce dziś nawiązać, czyli kilka cech za co kocham i za co nienawidzę ludzi.
Ogółem mówiąc, człowiek to istota niszcząca świat, wszystko co piękne ale nie w ten temat chcę dziś głębiej wejść.
Może na wstępie by zachęcić Was do przeczytania tej notki opowiem o rzeczach, które mnie w ludziach inspirują, kręcą, sprawiają, że ludzi tych podziwiam, ubóstwiam, że po prostu w nich to lubię!
- Pasja, uwielbiam osoby z pasją, które potrafią godzinami opowiadać o swoich zainteresowaniach, osoby u których widać że robią to co sprawia im przyjemność i wywołuje uśmiech na ich twarzy :)
- Poczucie humoru, czym by było życie bez śmiechu, poczucia humoru? To sprawia je bardziej kolorowym, optymistycznym. Sama wiecznie się śmieje, uważam że mam pewien dystans do siebie i lubię być otaczana ludźmi, którzy potrafią mnie jeszcze bardziej rozweselić czy sprawić, że aż płaczę ze śmiechu :) Życie jest krótkie. Nie ma w nim czasu na smutki!
- Tajemniczość, przy poznawaniu nowych osób lubię w nich namiastkę tajemniczości, coś co trzeba w nich odkryć :)
- Szczerość, jest to cecha chyba przez wszystkich ceniona. Wydaje mi się, że każdy woli usłyszeć od kogoś trochę bolesnej prawdy niż perfidnego kłamstwa...
Przejdźmy teraz do kilku rzeczy, których nie cierpię, są dla mnie irytujące.
- Nie zna, ma najwięcej do powiedzenia, jest mnóstwo takich przypadków w dzisiejszym świecie. Oceniamy po pozorach, plotkach, niekoniecznie rozumiemy, a powinniśmy próbować.
- Natrętność, czasami osoby pomimo wielu sygnałów nie rozumieją słowa NIE, co bywa uporczywe.
- Przeciwieństwo wcześniej wymienionej szczerości, mianowicie kłamstwo.

- Zazdrość, coś co potrafi każdego zniszczyć... Niestety każdy posiada w sobie jej namiastkę.
- Ostatnią już z dzisiejszych wymienionych rzeczy jest banie się posiadania własnego zdania, czym jest wielki błąd. Pewnego czasu również bałam się wyrazić swoją opinię, ale czego my się boimy? Nie mam już z tym najmniejszego problemu, a jeśli ktoś z Was ma takie skłonności zachęcam do tego by je przezwyciężył, nikt nikomu za to krzywdy nie zrobi :)!
Mam nadzieję, że tego typu notki również Wam przypadną do gustu :)
Buziaki.
środa, 17 lutego 2016
Pamiętniki, zapisz a osiągniesz...
Do tego postu natchnęła mnie pewna audycja w radiu. Przedstawiała ona twierdzenie, że dzięki sporządzaniu notatek, pisaniu pamiętników, dzienników czy nawet kalendarzy człowiekowi jest w przyszłości łatwiej.
Pokazywała, że dzięki tego typu zajęciom Nasze cele i pragnienia życiowe stają się bardziej osiągalne. Zgadzam się z tym w 100%, bardzo lubię mieć wszystko zorganizowane, poukładane, posegregowane w tym pomaga mi oczywiście kalendarz.
Uczęszczam do gimnazjum czasami jak to uczennica jestem zasypywana masą kartkówek, sprawdzianów, prac domowych dlatego kalendarz to mój niezbędnik! :)
Pisanie sprawia mi dużą przyjemność, jest to coś co bardzo lubię robić, dlatego też prowadzę tego bloga z wielką chęcią i nie mam już żadnych zastrzeżeń czy go usunąć czy też nie. Powracając do tematu...
Od malutkiego dziecka pisałam przeróżne opowiadania, bajki i gdy dziś to czytam przyznam nieskromnie, że wychodziło mi to całkiem nieźle!
Wraz z wiekiem moje bajki zmieniały się w dzienniki i pamiętniki, lecz do tego trzeba mieć czas.

Ja w tej chwili nie mam go zbyt wiele ponieważ w tygodniu "roboczym" wracam do domu najwcześniej po godzinie 17, do tego mnóstwo nauki...
Niedawno myślałam nad powrotem do dziennika lub pamiętnika, lecz czas w chwili obecnej mi na to nie chce pozwolić, ale sądzę, że nie ma nic straconego.
Jeśli Wam natomiast doskwiera nuda w codzienności zachęcam Was do zapisywania swoich przemyśleń, gdy zakończycie zapisywać taki zeszyt odłóżcie go w bezpieczne miejsce i przeczytajcie za kilka miesięcy, lat gwarantuję, że będziecie mieć z tego wielki ubaw!
Krótko podsumowując pisanie po prostu rozwija. :)
Do następnego!
piątek, 12 lutego 2016
Walentynki
Dziś
witam w szczególności wszystkich singli!
W
moim wieku niektórzy już doświadczają pierwszej miłości, a
Walentynki tylko nam o niej przypominają. Ale co z singlami?
Czemu
mamy być poszkodowani w to amerykańskie święto?
Przedstawiam
Wam Walentynkowy poradnik singla czyli jak zapobiec w ten dzień
"zanudzeniu się na śmierć"!
Jeśli nie
macie drugiej połówki, proponowałbym zwrócić się do
przyjaciela, przyjaciółki w moim przypadku to będzie najlepsze
rozwiązanie na spędzenie tego dnia.
Róbcie to co
lubicie najbardziej! Weźcie koce, kołdry, zapalacie świeczki,
obejrzyjcie Wasz ulubiony film (najlepiej jakiś romansik :)), kupcie
lody (najlepsza rzecz na świecie )!
Jeśli nie
odpowiada Wam siedzenie w domu, wyjdźcie gdzieś ze znajomymi, do
kina, na kręgle, na basen :) Opcji jest bardzo dużo!
Potraktujcie
ten dzień jak wszystkie inne nie ma po co zaśmiecać sobie głowy
myślami typu:
-"Nikt
mnie nie chce",
-"Jestem
nikomu nie potrzebny/a".
W Walentynki
również nie powinien nas opuszczać dobry humor!
Bądźmy
pozytywnie nastawieni, myślmy pozytywnie!
Na każdego
czeka ta jedna, jedyna miłość, która niekiedy jest bliżej niż
nam się wydaje.
Miłych Walentynek Kochani!
wtorek, 19 stycznia 2016
Samookaleczenie.
To znowu ja :)
Przepraszam za moją dłuższą nieobecność, lecz początek roku był dosyć zakręcony i przepełniony przeróżnymi poprawami sprawdzianów, testów itd.
Przepraszam za moją dłuższą nieobecność, lecz początek roku był dosyć zakręcony i przepełniony przeróżnymi poprawami sprawdzianów, testów itd.
Dziś chciałabym poruszyć temat samookaleczenia się.
Wiem, że mnóstwo osób w moim wieku to robi. Pomyślałam może uda mi się tą notką jakoś zapobiec tej głupocie, a raczej nie radzeniu sobie z codziennymi problemami i szukaniu "odskoczni".
Możecie mówić, że nikt Was nie rozumie, że jesteście sami, ale na uwadze należy mieć iż to tylko wymówka.
Jeszcze niedawno myślałam, że kaleczenie się jest dla ludzi twardych, którzy potrafią znieść wielki ból, lecz z czasem osoby w moim otoczeniu uświadomiły mi, że tną się TYLKO ludzie słabi. Każdy ma jakieś swoje drobne problemy, rzeczy które sprawiają przykrości, ale...
Czy warto jest zamknąć się w sobie, nie dopuszczać do siebie żadnej pozytywnej myśli i robić sobie zbędne rany na ciele?
Czy nie lepiej wyjść do lasu i porządnie się wykrzyczeć jakie to życie jest okrutne, niesprawiedliwe?
Nigdy się nie kaleczyłam ponieważ żyje w przekonaniu, że to nic mi nie da, niczego nie zmieni prócz jednego zwiększy tylko ból.
Zanim jednak weźmiemy, nóż, żyletkę czy coś równie ostrego proponowałbym przed zrobieniem tych kilku kresek zastanowić się czy to na prawdę ma sens i czy warto. Jeśli ten post nic Wam nie uświadomił zachęcam do obejrzenia tego ➡ SAMOOKALECZANIE
Zanim jednak weźmiemy, nóż, żyletkę czy coś równie ostrego proponowałbym przed zrobieniem tych kilku kresek zastanowić się czy to na prawdę ma sens i czy warto. Jeśli ten post nic Wam nie uświadomił zachęcam do obejrzenia tego ➡ SAMOOKALECZANIE
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Etykiety
15
2016
akcesoria
badminton
blog
blogowanie
Boże Narodzenie
buty
cechy
cele
charakter
choinka
ciasteczka owsiane
cukier
czas
człowiek
dobre strony
domowa pizza
dziennik
dzień przyjemności
etui
fakty
film
fit
gorsze dni
grudzień
hejterzy
hejty
hity2016
holidays
info
instagram
jedzenie
jesień
kłamstwo
koktajle
kosmetyki
KRYTYKA
krytyka konstruktywna
książki
kurtka
listopad
ludzie
luty
łakomstwo
łasuch
marzenia
memory jar
muzyka
myśli
narzekanie
nastolatki
natrętność
nauczyciele
nauka
oceny
odwaga
odżywianie
olejek
One Direction
otwartość
owoce
pamiętnik
pasja
pierniki
piosenka
pisanie
pizza
plotki
plusy
płyta
początki
poczucie humoru
podium
pop
pora roku
poradnik
powrót
poznanie
praca
prezent pod choinkę
prezenty
problemy
propozycje
przekąski
przepisy
przyjaciele
przyjemności
przyszłość
rada
regeneracja
SAMOOKALECZANIE
semestr
sernik
siła
single
słodycze
słoik wspomnień
smoothie
sport
stradivarius
systematyczność
szczerość
szkoła
śnieg
Świąteczna lista
święta
Święty Mikołaj
tajemniczość
trądzik
trening
tydzień
ulubieńcy
Wakacje
Walentynki
Wigilia
własne zdanie
wpis informacje
wskazówki
wspomnienia
wytrwałość
wyzwania
wzrost
yonex
zadowolenie
zainteresowanie
zawody
zazdrość
zdrowie
zima
życie












