sobota, 28 listopada 2015

Ulubieńcy listopada

Zainspirowało mnie do tego typu postów wiele blogerów.. 
Mnóstwo osób twierdzi, że przez takie wpisy czytelnik poznaje coraz lepiej osobę piszącą i z tym stwierdzeniem muszę się zgodzić. Dlatego też postanowiłam co miesiąc udostępniać moich ulubieńców :).
Także nic innego mi nie zostało, poza przedstawieniem Wam ULUBIEŃCÓW LISTOPADA.


GRUBE SZALIKI

Od zawsze kochałam ciepłe szale, w teraźniejszą pogodę nareszcie mogę zacząć je nosić.
Wiecie już, że jestem zwolenniczką ciepła dlatego, gdy nadchodzą mroźne dni muszę być odpowiednio wyposażona w zapas szalików, rękawiczek czy nauszników :).


TWIX

Należę do wielkich łasuchów! Uwielbiam słodycze, a w tym miesiącu wypadło na Twix'a!
Wiąże się z nim nie tylko pyszny smak, ale też śmieszna historia.


"Hold Back The River" - James Bay

Można powiedzieć, że jest to utwór jak wszystkie inne. Każdy ma swój typ muzyki, jednym ta piosenka się nie spodoba, drudzy będą nią zachwyceni, a reszta przejdzie obok niej obojętnie, natomiast mnie się spodobała. Zasłużyła moim zdaniem by być w ulubieńcach. Tekst nie jest jakoś świetnie rozwinięty i mega ambitny, lecz jest ciekawy, ładnie zgrywa się z melodią i wokalem.
Dodać do tego jesienną pogodę i wszystko do siebie pasuje :)

https://www.youtube.com/watch?v=mqiH0ZSkM9I



Pozytywizja.blogspot.com

Pewnego wieczoru, gdy doskwierała mi nuda postanowiłam poprzeglądać przeróżne blogi.
Trafiłam na Pozytywizje! Bardzo spodobały mi się wpisy Magdaleny 
(autorka Pozytywizja)
Serdecznie polecam!
Jest to naprawdę inspirujący,pozytywny blog!



ORIGINAL SOURCE Wild Cherry & Nettle 

Uwielbiam żele pod prysznic z "ORGINAL SOURCE"! 
Moim ostatnim zakupem stał się ORIGINAL SOURCE Wild Cherry & Nettle  jego zapach jest bardzo intensywny i kuszący :).
 Teraz zdecydowałam się na słodkie czereśnie oraz aromatyczną pokrzywę. Jeżeli ktoś jeszcze nie używał produktów z tej marki, zastanawia się nad zakupem.. 
 Śmiało! Nie pożałuje tego na pewno!


Tak dotarliśmy do końca ulubieńców miesiąca! 
Mam nadzieję, że tego typu posty również Was zainteresują.
Kolejny wpis niebawem! 

Do następnego :)

czwartek, 19 listopada 2015

Badminton

15 listopada odbyły się
XIV MISTRZOSTWA MAŁOPOLSKIEGO TKKF w BADMINTONIE w Krakowie.
Były to moje pierwsze "większe" zawody w badmintonie.
Ogromnie się denerwowałam i stresowałam, zdawałam sobie sprawę, że trenuje niedługo, że są ode mnie lepsi...
Gdy weszłam na boisko odegrać pierwszy mecz, zobaczyłam moją przeciwniczkę, poodbijałam z nią z początku kilka "wolnych" lotek byłam pewna wygranej, zbyt pewna co mnie potem zgubiło.
Ten mecz był zaliczany do wielkiej porażki ponieważ rywalka nie była trudna, a umiała wykorzystać moje złe nastawienie i zbyt dużą pewność siebie.
Po pierwszej rozgrywce myślałam, że już wszystko stracone jednak nie opuszczał mnie mój wieczny optymizm i poczucie humoru.
Miałam też wielką motywację, którą był TWIX. Dostałam warunek iż dostanę go jeśli znajdę się na podium...


Do każdego kolejnego meczu podchodziłam bez presji i z uśmiechem na twarzy :)
W pewnym momencie wyczytano trzy dziewczyny, osoby które znajdą się w finale.
Nie wierzyłam, kiedy usłyszałam moje nazwisko.
Dziewczyny niestety były dla mnie za dobre dlatego też zajęłam trzecie miejsce.
Mimo tego, że nie byłam najlepsza dla siebie już byłam wygrana.
Plan się powiódł, a nawet byłam zaskoczona jego jakże dobrym przebiegiem.



Nie zajęłam ostatniego miejsca w moich debiutanckich zawodach, lecz stanęłam na podium, otrzymałam TWIX'a, niezmiernie dużo pochwał i zyskałam wielkie zadowolenie z siebie!
Medal nie trafił tylko do mnie...
Moje koleżanki, koledzy również zostali docenieni za ich ciężką pracę, poświęcenie...
Pomijając indywidualne zwycięstwa nasza ekipa została nagrodzona za trzecią największą na zawodach :)
Nie żałuje, że udałam się na te zawody!

niedziela, 15 listopada 2015

Co lubię w Jesieni?



Jesień to pora roku, którą nie wszyscy lubią.

Ja również nie specjalnie za nią przepadam. 

Jednak nie możemy jej pominąć i  musimy ją przetrwać :)!

Może i jest to jedna z tych ponurych, smutnych pór roku,
ale dlaczego doszukujemy się w niej tylu minusów?
Zacznijmy szukać czynności, które sprawiają nam przyjemność, które możemy wykonywać tylko podczas tego sezonu! 


Ja osobiście uwielbiam w tej porze:


• niekończące się spacery

• zmiana czasu (przestawienie godziny).
Nie będę ukrywać, że zdecydowanie bardziej wolę lato od jesieni natomiast jeżeli mówimy o ciemnych nocach, wieczorach to jestem ich totalną zwolenniczką. Śmiało mogę powiedzieć, że kocham gdy wokół mnie płonie szereg świec, które oświetlają całe pomieszczenie, w którym się znajduje


• słońce, które przebija się przez szpary między liśćmi

• ogniska, które dają wyjątkowo przyjemny nastrój, a także ciepło

• zimne wieczory pod ciepłym kocem z herbatą w ręku

• krajobrazy - mogłabym godzinami podziwiać przeróżne kolory liści spadających z drzew

• grabienie liści - może to śmieszne, ale grabienie jak i zbieranie liści pomaga mi się wyciszyć, uspokoić szczególnie wtedy gdy jestem zdenerwowana. 
Lubię założyć słuchawki na uszy, włączyć fajną muzykę i sobie pograbić :)

poniedziałek, 9 listopada 2015

Nowe zainteresowanie

Od niedawna zaczęłam trenować nową dyscyplinę sportową.
Nie podobała mi się ona z początku.
Natomiast przekonuje się do niej z każdym kolejnym treningiem.
Mówię tutaj o badmintonie.
Na pierwszych treningach sądziłam, że to "łatwizna" przebić lotkę na drugą stronę boiska i traktowałam to jako podwórkową zabawę. Z czasem okazało się, że moje przypuszczenia były błędne,a moja gra z zabawy przeistaczała się w walkę.
Stale dociera do mnie iż ten sport wymaga niezwykłej koncentracji, skupienia i równowagi. Teraz zastanawia mnie czemu byłam do niego tak źle nastawiona (nadal do tego nie doszłam).
Ciągle się uczę, próbuję być lepsza co nie zawsze mi wychodzi.
Jednak uczę się od najlepszych...
Świetnym przykładem jest moja przyjaciółka, która trenuje tą dyscyplinę już od trzech lat. Podziwiam ją za wytrwałość,za czas, który poświęciła wszystkim treningom. Teraz gdy patrzę na jej grę mogę śmiało powiedzieć, że staje się zawodowcem. Mamy również świetną trenerkę, która ma na swoim koncie wiele wygranych meczy na szczeblu europejskim, a nawet światowym, toteż mam od kogo się uczyć.

sobota, 7 listopada 2015

Początek...


Cześć, jestem Karolina, Karola, Karolinka jak kto woli. 
Przyznam, że nigdy nie pisałam bloga, ale zaczęli mnie namawiać do tego przyjaciele. 
Zawsze lubiłam dzielić się z innymi moimi myślami. 
Dlatego pomyślałam czemu by nie spróbować? 
Nic nie stracę, a wręcz przeciwnie mogę wzbogacić się o nowe doświadczenie. 
Nie mam konkretnej propozycji co do tego bloga...
Wiem, że będę w nim odzwierciedlać siebie. 
Mam wiele pomysłów, które mam nadzieję zrealizuję :)!
Opowiem Wam czym się interesuję, jaki mam styl, co lubię.
Po prostu pokaże Wam siebie i mój mały świat.
Mam nadzieję, że komuś to przypadnie do gustu i się spodoba;)!