poniedziałek, 28 grudnia 2015

Ulubieńcy grudnia

Cześć kochani! 
Jako, że mamy już koniec grudnia czekają na Was grudniowi faworyci!
Mamy za sobą Boże Narodzenie, mikołajki, dlatego też niektórzy ulubieńcy będą moimi prezentami świątecznymi, które otrzymałam od bliskich, czy też sama sobie sprawiłam :)
Nic innego mi nie pozostało poza zaproszeniem Was do przeczytania!


SERNIK

Jest to jedno z moich ulubionych ciast. 
Odkąd pamiętam uwielbiałam sernik, więc i w Wigilie nie mogło go zabraknąć na stole.
Mówię tutaj oczywiście o cieście domowym, które znakomicie piecze moja mama! 



PŁYTA ONE DIRECTION - MADE IN THE A.M.

Nigdy nie przepadałam jakoś specjalnie za tym zespołem. 
Lubiłam ich pojedyncze piosenki.
Natomiast od momentu kiedy opublikowali utwór 
"Drag me Down", zaczęłam słuchać ich dawne albumy, które podobały mi się i tym samym poprosiłam pod choinkę najnowszą płytę chłopaków.
Zrobiła ona na mnie niesamowite wrażenie, słucham jej praktycznie cały czas :)
Wiem, że nie wszyscy lubią ten rodzaj muzyki, lecz serdecznie zachęcam do przesłuchania, gwarantuje, że jakiś utwór stanie się Waszym ulubionym!
Tutaj trzymajcie jeszcze jeden kawałek z MADE IN THE A.M. - Perfect


ETUI NA TELEFON

Na początku grudnia zmieniałam telefon, z racji tego 
musiałam też zmienić moje etui. 
Zamawiałam je przez stronę internetową http://xgsm.pl/main.php
Jestem z nich zadowolona, są one ładnie wykonane z silkonu, chronią brzegi telefonu, a także nadają smartfonowi uroku :)




ssarusska.blogspot.com

Sara! Kto jej nie zna?
Od dawna oglądam ją na YouTube, śledzę jej bloga...
Z jej wpisów łatwo dostrzec, że jest to miła, przyjemna, a przede wszystkim doświadczona blogerka.
Bardzo lubię jej notki, są niezwykle lekkie i mogłabym je czytać wiekami, czytanie ich umilają nam liczne zdjęcia, które fajnie obrazują osobę Sary :)

naglowek

TUSZ DO RZĘS The Rocket Od Maybelline New York

Nie lubię ostrych, wyzywających makijaży.
 Jestem zdania, że osoby w moim wieku mają jeszcze czas na takie malowanie.
Niestety moje rzęsy są mało widoczne bez tuszu (czego nie znoszę), dlatego też na pomalowanie swoich rzęs sobie pozwalam. 
Po nałożeniu tej mascary widać, że rzęsy nabierają objętości i podkreślają ładnie oko. 





I tak mamy za sobą grudzień! Jak ten czas szybko leci...
Przy okazji chciałabym Wam życzyć niezapomnianego Sylwestra, zabawy do świtu, by wszystkie Wasze noworoczne postanowienia się spełniły i żeby rok 2016 był jednym z najlepszych, także do nowego roku!

piątek, 18 grudnia 2015

PODSUMOWANIE PÓŁROCZA / NAUKA / SZKOŁA


Ze względu na to, że kończy się pierwszy semestr, okres, półrocze w szkołach pomyślałam, że świetną notatką będzie podsumowanie tych przebytych dni w szkole, wszystkich ocen czy też nauki. 

Moim zdaniem oceny nigdy nie odzwierciedlały przebytej przez ucznia pracy i wysiłku włożonego w naukę zakładając, że młody człowiek jest ambitny, lubi się uczyć, a może nawet nie lubi tylko czuje, że ma możliwości, chęci, nie poddaje się. Słusznym i bardzo mądrym stwierdzeniem jest, że gdy oddamy się wystarczająco nauce w naszej młodości, będziemy mieli łatwiejszą, a zarazem pewniejszą przyszłość. Ważne jest byśmy wybrali kierunek, który kochamy i sprawia nam przyjemność, tutaj pozwolę sobie na przytoczenie cytatu, który zawsze powtarza mi mój tata: 
"Rób to co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał/a pracować"
Są to bardzo mądre i prawdziwe słowa, potwierdzone przez wielu ludzi, których znam, a w tym mojego taty, który pokazuje mi, że w pracy można rozwinąć jeszcze bardziej swoje zainteresowanie, swoją pasję i nie męczyć się, nie narzekać do emerytury tylko czerpać i wynosić ze swojej pracy same korzyści, przyjemności, pozytywną atmosferę, następnie dzielić się tym z innymi.


Jeśli ktoś by mi powiedział, że nie stresował się przenigdy żadnym sprawdzianem, powtórzeniem wiadomości, recytacją wiersza, odpowiedzią ustną, kartkówką powiedziałabym, że to bzdura i wyśmiała tę osobę!




Wiele zawdzięczamy szkole, przynajmniej tak jest w moim przypadku. Bardzo dziękuję nauczycielom, którzy mnie uczyli, nadal uczą, będą uczyć nie tylko tym szkolnym, ale i prywatnym. Po za nauką to przecież najczęstsze miejsce spotkań!




To przecież tam poznajemy swoich przyjaciół.To budynek, w którym spędzamy mnóstwo wspólnych chwil, to właśnie tam rodzą się te śmieszne historie, pogłębiają więzi.   



Podsumowując to pół roku szkolnego nie pokazałam w 100 % na co mnie stać. Nie dałam z siebie wszystkiego, dlatego też odczuwam pewien niedosyt. Nie mogę powiedzieć również, że jestem z siebie niezadowolona bo byłoby to kłamstwem. Uważam, że poradzenie sobie z tak dużą, liczbą wszelkich klasówek i testów to niemały wyczyn. Najbardziej podziwiam jednak osoby zagrożone oceną niedostateczną, nie z jednego przedmiotu, ale z pięciu, sześciu. Ich wybrnięcie z tak trudnej sytuacji to dopiero wyzwanie! Osobiście nie zmierzyłam się nigdy z takim i nie życzę tego ani sobie ani Wam! 



Kończąc dzisiejszy wpis, będę wymagać od siebie więcej w trakcie następnego okresu, a Wam życzę zadowolenia z siebie i z waszych ocen! 

Do kolejnego :)!

piątek, 11 grudnia 2015

Co kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem?

Hejka,

Dziś przychodzę do Was znowu ze świątecznym postem, niektórych możliwe to już znudzi lecz ja KOCHAM święta! 
Wyczekuję na nie zawsze tak długo, a mijają tak szybko! 



Pomimo tego, że za oknem panuje jeszcze jesienna szarówka wierzę w to i mam wielką nadzieję, że śnieg nie da o sobie zapomnieć jeszcze tego roku, bo przecież co to za święta bez śniegu, ulepionego bałwana przed domem, prawda?Jest dla mnie odczuwalne nadejście Bożego Narodzenia, Wigilii, pasterki na którą co roku wytrwale uczęszczam i walczę ze snem, pachnącą lasem choinką przystrojoną pięknymi bombkami i światełkami, które dodają jej jeszcze większego
uroku!


Gdy pojawiają się "choinkowe" wystawy w sklepach czuję już ten klimat, ale też gdy na dworze jest tak niska temperatura, że żeby jakoś przetrwać musimy założyć na siebie stos grubych swetrów, w piękne, świąteczne wzory :)



Dowiedzieliście się też, że lubię muzykę i słucham jej z przyjemnością. Ona także naprowadza mnie, że czas zacząć przygotowania świąteczne, mówię tutaj o kolędach, ale też o piosenkach typowo "grudniowych".


Pierniki 

(domowe - najlepsze ze względu na to, że robimy je razem z innymi członkami rodziny i wkładamy w nie nasze serce, czas)! Tak, to też jeden z czynników który pokazuje mi, że czas zacząć przygotowania.




Tutaj podrzucam Wam kilka nutek, które świetnie wprowadzają nas w ten uroczysty klimat! :)






Trzymajcie się ciepło :)


piątek, 4 grudnia 2015

Świąteczna lista!

Gdy nadchodzą święta, czas spędzany w rodzinnym gronie, wielkie przygotowania do Wigilii i Bożego Narodzenia pojawia się pytanie: 

Co pragniesz dostać pod choinkę czy też od Świętego Mikołaja? 

Znalezione obrazy dla zapytania prezent na mikołajki

W ciągu roku zawsze znajdą się jakieś zachcianki, które odkładamy na potem, na wymarzony prezent pod choinkę na przykład, lecz prędzej czy później o nich zapominamy. Kiedy nadchodzi kluczowe pytanie nigdy nie wiemy co odpowiedzieć. 
Z tego powodu chciałam Wam zaprezentować Świąteczną listę! Może dzięki niej wpadniecie na jakiś pomysł lub przypomni się Wam ten pierwszorzędny, idealny i zagubiony w głowie drobiazg :).
Serdecznie zapraszam! 


1. Pierwszą moją propozycją są SKARPETKI oraz  PIDŻAMY! Z racji tego, iż nadchodzi zima musimy być gotowi na wszystko! Ubóstwiam skarpetki kolorowe, wełniane, te w kropki czy też w paski tak jak pidżamy! Myślę, że jest to ciepły, ale także zabawny prezencik :)






2. Drugiego pomysłu nie cechuje konkretność,a  jest on w zasadzie radą :)
Zauważmy, że każdy interesuje się czymś innym. 
Do tego też chciałam nawiązać w tym punkcie czyli zainteresowanie.
 Jeżeli:
-Lubisz czytać książki? Niech Twoim życzeniem stanie się lektura Twojego ulubionego gatunku! 
-Interesuje Cię moda? Zażycz sobie na gwiazdkę bluzę z najnowszej kolekcji w Twoim najlepszym butiku!
Przy wyborze prezentu dla siebie i dla bliskich kierujcie się Waszymi pasjami, rzeczami, które lubicie :)


3. Jak już wspominałam ludzie są różni. Istnieją dwa typy człowieka: nieoszczędny i gospodarny. Niestety muszę przyznać, że należę do pierwszej grupy. Dlatego na mojej liście znajduje się klasyczna świnka skarbonka, której z żadnej strony nie można otworzyć tylko trzeba rozbić! Uwielbiam zakupy i zbyt często za dużo pieniędzy na nie wydaje :( 
Postanowiłam też, gdy już będę taką skarbonkę posiadać wrzucać do niej każdy nabyty przeze mnie grosik i tym sposobem stać się oszczędną! Jeżeli komuś doskwiera ten sam problem, dobrą ideą jest wpisanie na swoją listę właśnie skarbonki!




4. Może lubisz muzykę? Jeśli tak, dobrym i przydatnym podarunkiem będzie także płyta CD
(pod warunkiem, że masz ją na czym odtwarzać).
Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki, towarzyszy mi w drodze do szkoły, w odrabianiu lekcji, jedzenia obiadu i wielu innych codziennych czynnościach.
Kiedy zależy nam na jakości warto wymarzyć sobie płytę naszego ukochanego zespołu, kochanej piosenkarki albo piosenkarza :)



5. Biżuteria tutaj chyba nie trzeba niczego tłumaczyć :) 
Zawsze sprawdzony prezent nie tylko u kobiet!



6. OGROMNE MISIE I PRZYTULANKI ♥! Choć mam już naście lat nadal jestem dużym dzieckiem :) Misie to wspaniały podarunek, jeszcze z nich nie wyrosłam i nie zamierzam :) 
Czemu by nie dopisać na naszą listę życzeń tej wspaniałej, uroczej maskotki?

7. Zdjęcia :) To świetny prezent, który przywołuje wspomnienia do tego możemy dokupić ładną ramkę i całość będzie zadowalająca.




Tym sposobem kończę Świąteczną listę :)
Mam nadzieję, że i Wy już macie ją zrobioną, i choć trochę pomogła Wam moja!

 Buziaki :)



    sobota, 28 listopada 2015

    Ulubieńcy listopada

    Zainspirowało mnie do tego typu postów wiele blogerów.. 
    Mnóstwo osób twierdzi, że przez takie wpisy czytelnik poznaje coraz lepiej osobę piszącą i z tym stwierdzeniem muszę się zgodzić. Dlatego też postanowiłam co miesiąc udostępniać moich ulubieńców :).
    Także nic innego mi nie zostało, poza przedstawieniem Wam ULUBIEŃCÓW LISTOPADA.


    GRUBE SZALIKI

    Od zawsze kochałam ciepłe szale, w teraźniejszą pogodę nareszcie mogę zacząć je nosić.
    Wiecie już, że jestem zwolenniczką ciepła dlatego, gdy nadchodzą mroźne dni muszę być odpowiednio wyposażona w zapas szalików, rękawiczek czy nauszników :).


    TWIX

    Należę do wielkich łasuchów! Uwielbiam słodycze, a w tym miesiącu wypadło na Twix'a!
    Wiąże się z nim nie tylko pyszny smak, ale też śmieszna historia.


    "Hold Back The River" - James Bay

    Można powiedzieć, że jest to utwór jak wszystkie inne. Każdy ma swój typ muzyki, jednym ta piosenka się nie spodoba, drudzy będą nią zachwyceni, a reszta przejdzie obok niej obojętnie, natomiast mnie się spodobała. Zasłużyła moim zdaniem by być w ulubieńcach. Tekst nie jest jakoś świetnie rozwinięty i mega ambitny, lecz jest ciekawy, ładnie zgrywa się z melodią i wokalem.
    Dodać do tego jesienną pogodę i wszystko do siebie pasuje :)

    https://www.youtube.com/watch?v=mqiH0ZSkM9I



    Pozytywizja.blogspot.com

    Pewnego wieczoru, gdy doskwierała mi nuda postanowiłam poprzeglądać przeróżne blogi.
    Trafiłam na Pozytywizje! Bardzo spodobały mi się wpisy Magdaleny 
    (autorka Pozytywizja)
    Serdecznie polecam!
    Jest to naprawdę inspirujący,pozytywny blog!



    ORIGINAL SOURCE Wild Cherry & Nettle 

    Uwielbiam żele pod prysznic z "ORGINAL SOURCE"! 
    Moim ostatnim zakupem stał się ORIGINAL SOURCE Wild Cherry & Nettle  jego zapach jest bardzo intensywny i kuszący :).
     Teraz zdecydowałam się na słodkie czereśnie oraz aromatyczną pokrzywę. Jeżeli ktoś jeszcze nie używał produktów z tej marki, zastanawia się nad zakupem.. 
     Śmiało! Nie pożałuje tego na pewno!


    Tak dotarliśmy do końca ulubieńców miesiąca! 
    Mam nadzieję, że tego typu posty również Was zainteresują.
    Kolejny wpis niebawem! 

    Do następnego :)

    czwartek, 19 listopada 2015

    Badminton

    15 listopada odbyły się
    XIV MISTRZOSTWA MAŁOPOLSKIEGO TKKF w BADMINTONIE w Krakowie.
    Były to moje pierwsze "większe" zawody w badmintonie.
    Ogromnie się denerwowałam i stresowałam, zdawałam sobie sprawę, że trenuje niedługo, że są ode mnie lepsi...
    Gdy weszłam na boisko odegrać pierwszy mecz, zobaczyłam moją przeciwniczkę, poodbijałam z nią z początku kilka "wolnych" lotek byłam pewna wygranej, zbyt pewna co mnie potem zgubiło.
    Ten mecz był zaliczany do wielkiej porażki ponieważ rywalka nie była trudna, a umiała wykorzystać moje złe nastawienie i zbyt dużą pewność siebie.
    Po pierwszej rozgrywce myślałam, że już wszystko stracone jednak nie opuszczał mnie mój wieczny optymizm i poczucie humoru.
    Miałam też wielką motywację, którą był TWIX. Dostałam warunek iż dostanę go jeśli znajdę się na podium...


    Do każdego kolejnego meczu podchodziłam bez presji i z uśmiechem na twarzy :)
    W pewnym momencie wyczytano trzy dziewczyny, osoby które znajdą się w finale.
    Nie wierzyłam, kiedy usłyszałam moje nazwisko.
    Dziewczyny niestety były dla mnie za dobre dlatego też zajęłam trzecie miejsce.
    Mimo tego, że nie byłam najlepsza dla siebie już byłam wygrana.
    Plan się powiódł, a nawet byłam zaskoczona jego jakże dobrym przebiegiem.



    Nie zajęłam ostatniego miejsca w moich debiutanckich zawodach, lecz stanęłam na podium, otrzymałam TWIX'a, niezmiernie dużo pochwał i zyskałam wielkie zadowolenie z siebie!
    Medal nie trafił tylko do mnie...
    Moje koleżanki, koledzy również zostali docenieni za ich ciężką pracę, poświęcenie...
    Pomijając indywidualne zwycięstwa nasza ekipa została nagrodzona za trzecią największą na zawodach :)
    Nie żałuje, że udałam się na te zawody!

    niedziela, 15 listopada 2015

    Co lubię w Jesieni?



    Jesień to pora roku, którą nie wszyscy lubią.

    Ja również nie specjalnie za nią przepadam. 

    Jednak nie możemy jej pominąć i  musimy ją przetrwać :)!

    Może i jest to jedna z tych ponurych, smutnych pór roku,
    ale dlaczego doszukujemy się w niej tylu minusów?
    Zacznijmy szukać czynności, które sprawiają nam przyjemność, które możemy wykonywać tylko podczas tego sezonu! 


    Ja osobiście uwielbiam w tej porze:


    • niekończące się spacery

    • zmiana czasu (przestawienie godziny).
    Nie będę ukrywać, że zdecydowanie bardziej wolę lato od jesieni natomiast jeżeli mówimy o ciemnych nocach, wieczorach to jestem ich totalną zwolenniczką. Śmiało mogę powiedzieć, że kocham gdy wokół mnie płonie szereg świec, które oświetlają całe pomieszczenie, w którym się znajduje


    • słońce, które przebija się przez szpary między liśćmi

    • ogniska, które dają wyjątkowo przyjemny nastrój, a także ciepło

    • zimne wieczory pod ciepłym kocem z herbatą w ręku

    • krajobrazy - mogłabym godzinami podziwiać przeróżne kolory liści spadających z drzew

    • grabienie liści - może to śmieszne, ale grabienie jak i zbieranie liści pomaga mi się wyciszyć, uspokoić szczególnie wtedy gdy jestem zdenerwowana. 
    Lubię założyć słuchawki na uszy, włączyć fajną muzykę i sobie pograbić :)

    poniedziałek, 9 listopada 2015

    Nowe zainteresowanie

    Od niedawna zaczęłam trenować nową dyscyplinę sportową.
    Nie podobała mi się ona z początku.
    Natomiast przekonuje się do niej z każdym kolejnym treningiem.
    Mówię tutaj o badmintonie.
    Na pierwszych treningach sądziłam, że to "łatwizna" przebić lotkę na drugą stronę boiska i traktowałam to jako podwórkową zabawę. Z czasem okazało się, że moje przypuszczenia były błędne,a moja gra z zabawy przeistaczała się w walkę.
    Stale dociera do mnie iż ten sport wymaga niezwykłej koncentracji, skupienia i równowagi. Teraz zastanawia mnie czemu byłam do niego tak źle nastawiona (nadal do tego nie doszłam).
    Ciągle się uczę, próbuję być lepsza co nie zawsze mi wychodzi.
    Jednak uczę się od najlepszych...
    Świetnym przykładem jest moja przyjaciółka, która trenuje tą dyscyplinę już od trzech lat. Podziwiam ją za wytrwałość,za czas, który poświęciła wszystkim treningom. Teraz gdy patrzę na jej grę mogę śmiało powiedzieć, że staje się zawodowcem. Mamy również świetną trenerkę, która ma na swoim koncie wiele wygranych meczy na szczeblu europejskim, a nawet światowym, toteż mam od kogo się uczyć.

    sobota, 7 listopada 2015

    Początek...


    Cześć, jestem Karolina, Karola, Karolinka jak kto woli. 
    Przyznam, że nigdy nie pisałam bloga, ale zaczęli mnie namawiać do tego przyjaciele. 
    Zawsze lubiłam dzielić się z innymi moimi myślami. 
    Dlatego pomyślałam czemu by nie spróbować? 
    Nic nie stracę, a wręcz przeciwnie mogę wzbogacić się o nowe doświadczenie. 
    Nie mam konkretnej propozycji co do tego bloga...
    Wiem, że będę w nim odzwierciedlać siebie. 
    Mam wiele pomysłów, które mam nadzieję zrealizuję :)!
    Opowiem Wam czym się interesuję, jaki mam styl, co lubię.
    Po prostu pokaże Wam siebie i mój mały świat.
    Mam nadzieję, że komuś to przypadnie do gustu i się spodoba;)!