piątek, 25 marca 2016

CELE I WYZWANIA #2

Witam MOI DRODZY! 


Dziś postanowiłam przygotować dla Was notkę kontynuującą moje zapoczątkowanie zdrowego odżywiania.
 Możliwe, że interesujecie się tym jak sobie z tym wszystkim radzę i muszę przyznać - 
JEST CAŁKIEM DOBRZE! 
Zaczynając od początku pożegnałam się ze wszystkimi słodyczami, sokami z kartonu (zastępuje je sokami domowymi), herbatkami z trzema łyżeczkami cukru. Możecie nie wiedzieć, że nienawidziłam wody mineralnej, nadal darzę ją tym uczuciem lecz sięgam po nią coraz częściej, oczywiste jest to iż wcześniej także ją piłam ale z wielką niechęcią i obrzydzeniem. 
Kolejną rzeczą jest robiony raz w tygodniu tzw.
"DZIEŃ PRZYJEMNOŚCI" :).
Już Wam tłumaczę na czym polega tego typu dzionek, spokojnie ;). 
Pewnie myślicie, że jak to łasuch obżeram się wszystkim co słodkie ale nie!
W dniu przyjemności jem np. kawałek świeżo upieczonego ciasta (z niezbyt wielką ilością cukru) i na tym się to niestety albo, i stety kończy :). 

Na moim Instagramie możecie obserwować jakie pyszności
 tworzę wraz z moją mamą, a co jest w tym najlepsze? 
Są bez cukru!
 Jeśli ciekawi Was co u mnie, jeszcze raz zapraszam KLIK

Gdyby ktoś z moich czytelników byłby zainteresowany przekąskami, których zdjęcia zamieszam poniżej dajcie znać, natomiast jeżeli to Wy macie jakieś fajne przepisy, jestem otwarta na propozycje, chętnie ich spróbuję!

Podsumowując młodzieńczy trądzik również się ze mną żegna (wiem już iż występował na mojej twarzy przez złe odżywianie i nie dopuszczę by znów do mnie wrócił), mam więcej energii, moje samopoczucie się poprawiło! 
Polecam gorąco :D!




Pomijając post,chciałabym życzyć Wszystkim Pogodnych i Wesołych Świąt oraz Dobrej i Mokrej zabawy w Dyngusa! Pozdrawiam :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz