Od
niedawna zaczęłam trenować nową dyscyplinę sportową.
Nie
podobała mi się ona z początku.
Natomiast
przekonuje się do niej z każdym kolejnym treningiem.
Mówię
tutaj o badmintonie.
Na
pierwszych treningach sądziłam, że to "łatwizna"
przebić lotkę na drugą stronę boiska i traktowałam to jako
podwórkową zabawę. Z czasem okazało się, że moje przypuszczenia
były błędne,a moja gra z zabawy przeistaczała się w walkę.
Stale
dociera do mnie iż ten sport wymaga niezwykłej koncentracji,
skupienia i równowagi. Teraz zastanawia mnie czemu byłam do
niego tak źle nastawiona (nadal do tego nie doszłam).
Ciągle
się uczę, próbuję być lepsza co nie zawsze mi wychodzi.
Jednak
uczę się od najlepszych...
Świetnym
przykładem jest moja przyjaciółka, która trenuje tą dyscyplinę
już od trzech lat. Podziwiam ją za wytrwałość,za czas,
który poświęciła wszystkim treningom. Teraz gdy patrzę na
jej grę mogę śmiało powiedzieć, że staje się zawodowcem. Mamy
również świetną trenerkę, która ma na swoim koncie wiele
wygranych meczy na szczeblu europejskim, a nawet światowym, toteż
mam od kogo się uczyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz