Ze względu na to, że kończy się pierwszy semestr, okres, półrocze w szkołach pomyślałam, że świetną notatką będzie podsumowanie tych przebytych dni w szkole, wszystkich ocen czy też nauki.
Moim zdaniem oceny nigdy nie odzwierciedlały przebytej przez ucznia pracy i wysiłku włożonego w naukę zakładając, że młody człowiek jest ambitny, lubi się uczyć, a może nawet nie lubi tylko czuje, że ma możliwości, chęci, nie poddaje się. Słusznym i bardzo mądrym stwierdzeniem jest, że gdy oddamy się wystarczająco nauce w naszej młodości, będziemy mieli łatwiejszą, a zarazem pewniejszą przyszłość. Ważne jest byśmy wybrali kierunek, który kochamy i sprawia nam przyjemność, tutaj pozwolę sobie na przytoczenie cytatu, który zawsze powtarza mi mój tata:
"Rób to co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał/a pracować".
Są to bardzo mądre i prawdziwe słowa, potwierdzone przez wielu ludzi, których znam, a w tym mojego taty, który pokazuje mi, że w pracy można rozwinąć jeszcze bardziej swoje zainteresowanie, swoją pasję i nie męczyć się, nie narzekać do emerytury tylko czerpać i wynosić ze swojej pracy same korzyści, przyjemności, pozytywną atmosferę, następnie dzielić się tym z innymi.
Wiele zawdzięczamy szkole, przynajmniej tak jest w moim przypadku. Bardzo dziękuję nauczycielom, którzy mnie uczyli, nadal uczą, będą uczyć nie tylko tym szkolnym, ale i prywatnym. Po za nauką to przecież najczęstsze miejsce spotkań!
To przecież tam poznajemy swoich przyjaciół.To budynek, w którym spędzamy mnóstwo wspólnych chwil, to właśnie tam rodzą się te śmieszne historie, pogłębiają więzi.
Podsumowując to pół roku szkolnego nie pokazałam w 100 % na co mnie stać. Nie dałam z siebie wszystkiego, dlatego też odczuwam pewien niedosyt. Nie mogę powiedzieć również, że jestem z siebie niezadowolona bo byłoby to kłamstwem. Uważam, że poradzenie sobie z tak dużą, liczbą wszelkich klasówek i testów to niemały wyczyn. Najbardziej podziwiam jednak osoby zagrożone oceną niedostateczną, nie z jednego przedmiotu, ale z pięciu, sześciu. Ich wybrnięcie z tak trudnej sytuacji to dopiero wyzwanie! Osobiście nie zmierzyłam się nigdy z takim i nie życzę tego ani sobie ani Wam!
Kończąc dzisiejszy wpis, będę wymagać od siebie więcej w trakcie następnego okresu, a Wam życzę zadowolenia z siebie i z waszych ocen!
Do kolejnego :)!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz