15 listopada odbyły się
XIV MISTRZOSTWA MAŁOPOLSKIEGO TKKF w BADMINTONIE w Krakowie.
Były to moje pierwsze "większe" zawody w badmintonie.Ogromnie się denerwowałam i stresowałam, zdawałam sobie sprawę, że trenuje niedługo, że są ode mnie lepsi...
Gdy weszłam na boisko odegrać pierwszy mecz, zobaczyłam moją przeciwniczkę, poodbijałam z nią z początku kilka "wolnych" lotek byłam pewna wygranej, zbyt pewna co mnie potem zgubiło.
Ten mecz był zaliczany do wielkiej porażki ponieważ rywalka nie była trudna, a umiała wykorzystać moje złe nastawienie i zbyt dużą pewność siebie.
Po pierwszej rozgrywce myślałam, że już wszystko stracone jednak nie opuszczał mnie mój wieczny optymizm i poczucie humoru.
Miałam też wielką motywację, którą był TWIX. Dostałam warunek iż dostanę go jeśli znajdę się na podium...

Do każdego kolejnego meczu podchodziłam bez presji i z uśmiechem na twarzy :)
W pewnym momencie wyczytano trzy dziewczyny, osoby które znajdą się w finale.
Nie wierzyłam, kiedy usłyszałam moje nazwisko.
Dziewczyny niestety były dla mnie za dobre dlatego też zajęłam trzecie miejsce.
Mimo tego, że nie byłam najlepsza dla siebie już byłam wygrana.
Plan się powiódł, a nawet byłam zaskoczona jego jakże dobrym przebiegiem.
Nie zajęłam ostatniego miejsca w moich debiutanckich zawodach, lecz stanęłam na podium, otrzymałam TWIX'a, niezmiernie dużo pochwał i zyskałam wielkie zadowolenie z siebie!
Medal nie trafił tylko do mnie...
Moje koleżanki, koledzy również zostali docenieni za ich ciężką pracę, poświęcenie...
Pomijając indywidualne zwycięstwa nasza ekipa została nagrodzona za trzecią największą na zawodach :)
Nie żałuje, że udałam się na te zawody!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz